Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

3.02.2015

Kawowe trufle z orzechami laskowymi




Dawno nie było u mnie przepisu na słodycze na jeden kęs. Zdecydowałam się na zrobienie trufli czekoladowych z dodatkiem kawy, którą otrzymałam od Przyjaciół Kawy. Muszę przyznać, że kawoszem nie jestem, bardzo rzadko piję kawę, ale za to uwielbiam wykorzystywać ten napój do przyrządzania deserów. Kocham aromat kawy, kawowe syropy do ciast, kremy do babeczek, ciastka kawowe i polewy. Kawa, którą wykorzystałam do zrobienia tych aromatycznych trufli to kawa mielona "Magnifico" Cafe Liegeois. Charakteryzuje się intensywnym aromatem, naprawdę jest "gęsta" po zaparzeniu (a przypominam, że ekspertem od kawy nie jestem) i rzeczywiście zostaje na języku przez dłuższy czas czekoladowy posmak. Zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z ofertą Przyjaciół Kawy, a jeśli nie jesteście ekspertami w tej dziedzinie, a macie ochotę na coś pysznego, nie bójcie się pytać, obsługa jest naprawdę przemiła i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.


(składniki na około 15 trufli)

4 łyżki śmietanki 30%
2 łyżki zaparzonej kawy (ja użyłam Cafe Liegeois "Magnifico" i parzyłam w kawiarce)
1 łyżka syropu klonowego
100g gorzkiej czekolady
50g masła
mielone orzechy laskowe



Wlać śmietankę do rondelka i doprowadzić do wrzenia. Dodać kawę i syrop klonowy, wymieszać. Zdjąć z ognia i dodać połamaną czekoladę. Mieszać, aż cała się rozpuści. Odstawić na kilka minut i wmieszać masło. Wstawić na 2 godziny do lodówki.

Po tym czasie wyjąć z lodówki, formować kulki z masy i obtaczać szybko w mielonych orzechach. Przechowywać w lodówce.


Smacznego!


20.01.2015

Ciągliwe owsiane ciastka z czekoladą


Wybaczcie przestój na blogu, ale ostatnio dużo się dzieje w moim życiu - bardzo czasochłonna praca, przeprowadzka, nieskompletowana kuchnia... Powoli odnajduję się w nowym miejscu i obiecuję, że będę tu znowu częściej. Nowy Rok przynosi zmiany, mam nadzieję, że same dobre. Na początek 2015 roku proponuję proste, bardzo pożywne ciągliwe ciastka. Nie byłabym sobą, gdyby nie znalazła się w nich czekolada - biała dla równowagi z gorzką.


(około 50 ciastek)

300g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
400g płatków owsianych (użyłam błyskawicznych)
250g masła
200g cukru białego
200g cukru brązowego
2 jajka
200g gorzkiej czekolady
100g białej czekolady

Czekoladę posiekać na drobne kawałki.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą, solą i płatkami owsianymi.

Utrzeć masło z dwoma rodzajami cukru na gładką masę. Dodać jajka i zmiksować. Dodać mieszankę mączną z płatkami owsianymi i ponownie zmiksować. Wmieszać ręcznie posiekaną czekoladę.

Z masy formować lekko spłaszczone kulki o średnicy 4-5cm i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w sporej odległości od siebie. Piec 10-12 minut w 180 stopniach. Ciastka należy zostawić na blasze około 10 minut po upieczeniu, a dopiero potem przenosić do całkowitego ostygnięcia.


Smacznego!



17.10.2014

Blondie, czyli pomarańczowe brownie z białą czekoladą i orzechami laskowymi


Przepisy na klasyczne brownie pojawiły się na moim blogu już kilka razy (z nerkowcami, orzechami laskowymi, serem, Cointreau czy porzeczkami) i choć większość smakuje podobnie to i tak jest to mój ulubiony rodzaj ciasta. Dziś mam dla Was coś specjalnego - blondie, czyli brownie z białej czekolady. Nie różni się konsystencją od oryginału, jest równie mięsiste i wilgotne. To z dzisiejszego postu ma lekko pomarańczowy smak, który świetnie współgra z orzechami.


(forma 24x24cm)

150g białej czekolady
125g masła
150g brązowego cukru
skórka starta z 1 pomarańczy
2 jajka
150g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
100g orzechów laskowych


Rozpuścić czekoladę z masłem na parze. Odstawić do ostygnięcia.

Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia.

Do czekolady wmiksować po trochu cukier, następnie skórkę pomarańczową, jajka i mieszankę z mąką. Na koniec wmieszać całe orzechy.

Masę przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec 35 minut w 180 stopniach. Kroić po ostygnięciu.


Smacznego!



1.10.2014

Ciasto czekoladowo-waniliowe z masłem orzechowym




Zaczęła się jesień. Dla mnie oznacza to zmianę smaków z rześkich, świeżych na ciepłe, korzenne i ziemne. Zdecydowanie najbardziej lubię smaki orzechowe w połączeniu z ubóstwianą przeze mnie czekoladą. A ponieważ już dawno odkryłam zalety wykorzystywania masła orzechowego do wypieków (tutaj i tutaj), bez wahania upiekłam to wilgotne i aromatyczne ciasto.


(forma 24x24cm)

Ciasto:
300g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
200g gorzkiej czekolady
125g masła
350g brązowego cukru
1 laska wanilii
4 jajka (oddzielnie białka i żółtka)
125g kremowego masła orzechowego
250ml mleka

Krem:
125g masła
125g kremowego masła orzechowego
200g cukru pudru



Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Rozpuścić czekoladę na parze. Odstawić do ostygnięcia.

Utrzeć masło z cukrem na gładki krem. Rozkroić laskę wanilii, wyskrobać ziarenka i dodać do kremu. Dodawać po jednym żółtka jajek cały czas miksując. Wmiksować czekoladę i masło orzechowe, a następnie dodawać na przemian mieszankę mączną i mleko.

Ubić białka na sztywną pianę i delikatnie wmieszać w czekoladowa masę. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Piec 1 godzinę w 170 stopniach. Po upieczeniu odstawić do całkowitego wystygnięcia.

Utrzeć masło z masłem orzechowym, a następnie ucierając na wysokich obrotach dodawać po trochu przesiany cukier puder aż powstanie gładki krem. Rozsmarować na cieście. Można przyozdobić bakaliami - ja użyłam orzechów pekan i suszonych fig.


Smacznego!




11.04.2014

Waniliowe brownie z nerkowcami




Wracam po pracowitej przerwie z tym, co lubię najbardziej. Z brownie. Czekoladowe, mięsiste, wilgotne i ciągliwe brownie. Bardzo szybkie, sycące, z moimi ulubionymi orzechami, słodkimi nerkowcami. Dodatkowo okrasiłam dzisiaj ciasto waniliowym smakiem mojego ulubionego syropu do kawy.







(forma 24x24cm)

150g gorzkiej czekolady
125g masła
175g cukru
2 łyżki syropu waniliowego do kawy
2 jajka
100g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
100g nerkowców







Rozpuścić na parze czekoladę z masłem. Odstawić do ostygnięcia.

Utrzeć jajka z cukrem i syropem waniliowym na puszysty krem.

Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.

Do masy jajecznej wlewać powoli stopioną czekoladę cały czas miksując. Wmieszać mąkę i orzechy. Przełożyć ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 30 minut w 180 stopniach. Odstawić do ostygnięcia przed pokrojeniem.


Smacznego!





6.01.2014

Pomarańczowe brownie z likierem Cointreau



Nowy rok witam bardzo czekoladowo i aromatycznie. Pozornie to tylko czekoladowe ciasto, jednak bardzo je polecam, zwłaszcza miłośnikom brownies. To jest kremowe dzięki dużej zawartości śmietany, nie za słodkie, bo użyłam samej gorzkiej czekolady, no i oczywiście bardzo aromatyczne. Spód ma smak pomarańczowy, gdyż znajduje się w nim zarówno sok z pomarańczy jak i skórka. Natomiast smak masy jest wzmocniony likierem z gorzkich pomarańczowych skórek - czyli Cointreau. Bardzo polecam to połączenie pomarańczy i czekolady, jest bardzo wytrawne i pyszne, zwłaszcza po oprószeniu wierzchu dobrej jakości kakao.





(forma o średnicy 24cm)

Spód:
160g ciastek czekoladowych lub kakaowych (ja użyłam kruchych "Solidarności")
skórka starta z połowy pomarańczy
2 łyżki masła
2 łyżki soku z pomarańczy

Masa:
125g masła
100g cukru
250g gorzkiej czekolady
3,5 łyżki mąki kukurydzianej
5 łyżek likieru Cointreau
60ml mleka
250ml śmietanki 36%
4 jajka

kakao (do posypania)





Ciastka rozkruszyć, wymieszać ze skórką z pomarańczy, sokiem z pomarańczy i stopionym masłem. Powstałą masą wyłożyć spód tortownicy i docisnąć do dna (uprzednio wyłożyć ją papierem do pieczenia). Włożyć do lodówki na 30 minut.

Rozpuscić masło w rondelku na małym ogniu. Dodać cukier, czekoladę, mąkę kukurydzianą i likier. Dodać mleko, śmietankę i żółtka. Mieszać cały czas przez 10 minut, aż masa zgęstnieje. Zdjąć z ognia i odstawić do ostygnięcia. Ubić białka na sztywną pianę i delikatnie wmieszać w czekoladową masę.

Masę wylać na ciastkowy spód w tortownicy. Piec 50 minut w 190 stopniach. Odstawić do całkowitego schłodzenia. Przed podaniem oprószyć kakao.


Smacznego!




13.11.2013

Mus czekoladowy z orzechową kruszonką i mandarynkami w koniakowym syropie



Co jakiś czas stawiam sobie trudne zadanie do wykonania - deser, który wymaga czasu, cierpliwości, a na końcu eleganckiego podania. Ten z dzisiejszego postu jest idealny na bardziej wystawne obiady, święta czy uroczystości. Ponadto idealnie pasuje do mojego ostatnio ulubionego słowa - "strukturalny". Puszysty mus z milionem pęcherzyków, okraszony obficie chrupiącą, orzechową kruszonką. Podany z jędrnymi jeszcze cząstkami mandarynki i polany słodkim, gęstym syropem o smaku koniaku. Wysiłek się opłacił, bo mus wyszedł genialnie, a podany w takiej formie zrobił na gościach duże wrażenie.





Mus (do formy 12x25cm):
1,5 łyżki masła
100g gorzkiej czekolady
50g mlecznej czekolady
4 łyżki koniaku
sok z 1 mandarynki
7 jajek (oddzielnie białka i żółtka)

Syrop:
1 szklanka wody
1/2 szklanki brązowego cukru
2/3 szklanki koniaku
skórka starta z 1 mandarynki
4 mandarynki

Kruszonka:
125g mąki
75g cukru
1 szklanka tartych orzechów włoskich
100g masła





Rozpuścić masło na parze, dodać połamaną czekoladę, ogrzewać aż się stopi. Wlać sok z mandarynki i koniak, wymieszać. Odstawić do lekkiego wystudzenia. Białka ubić na sztywną pianę. Do masy czekoladowej wmieszać żółtka, a potem delikatnie białka. Formę wyłożyć folią, wlać do niej mus, przykryć folią i wstawić na 2 godziny do lodówki. Po tym czasie włożyć na 4 godziny do zamrażalnika.

Wlać do rondelka wodę i koniak. Dodać brązowy cukier i skórkę z mandarynki. Zagotować i gotować dopóki cukier się całkowicie nie rozpuści. Zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu jeszcze przez 40 minut do zredukowania i zagęszczenia syropu. Zostawić do wystudzenia. Na pół godziny przed podaniem deseru podgrzać syrop i wrzucić do niego cząstki mandarynek. Podgrzewać 5 minut, po czym znowu zostawić do wystudzenia.

Wymieszać w misce mąkę z cukrem i orzechami. Dodać zimne masło i palcami zagnieść kruszonkę. Wstawić na godzinę do lodówki. Po tym czasie rozsypać kruszonkę na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 15 minut w 200 stopniach. Wyjąć z piekarnika i chwilę odczekać, żeby nie kłaść gorącej kruszonki na zimny mus.

Wyjąć mus z zamrażalnika, przykryć płaskim talerzem i odwrócić tak, żeby mus wypadł na talerz. Delikatnie odkleić od niego folię i pokroić na grube plastry. Kłaść po jednym na talerzu, posypać obficie orzechową kruszonką. Układać dookoła mandarynki z syropu, a na koniec polać talerz samym syropem.


Smacznego!




11.10.2013

Ciastka dyniowe z czekoladą i cynamonem



Piękną, ciepłą jesień zaczynam dyniowymi ciasteczkami. Dynia delikatnie nadaje im smak, który podkreśla gorzka czekolada. A przy tym tak pięknie wyglądają te pomarańczowe kawałki. Nic dodać, nic ująć, pyszne ciastka, idealne na złotą jesień.



(około 24 ciastek)

150g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
60g masła
100g brązowego cukru
1/2 szklanki dyni
80g gorzkiej czekolady





Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą, solą i cynamonem. Dodać masło, cukier i wszystko zmiksować. Powinna powstać masa konsystencji kruszonki.

Dynię osobno zmiksować lub zetrzeć na tarce. Czekoladę drobno posiekać.

Do masy dodać dynię i czekoladę, wymieszać. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia kłaść porcje ciasta wielkości łyżeczki do herbaty. Piec 15 minut w 190 stopniach.


Smacznego!



20.09.2013

Czekoladowe galettes z gruszkami i migdałami



Była już u mnie tarta rustykalna w dużym rozmiarze (tutaj), więc teraz pora na galette w wersji mini. Ponadto, gruszek u mnie na blogu, o zgrozo, też nigdy nie było. Szybko postanowiłam to naprawić. Do tych owoców świetnie pasuje czekolada, więc postanowiłam zrobić czekoladowe tartaletki. Dopełniającym składnikiem są tarte migdały. Nie tylko dlatego, że ich smak świetnie się komponuje z gruszkami, ale również dlatego, że dzięki ich użyciu (i białka) ciasto nie nasiąka sokiem z owoców w trakcie pieczenia.



(5 tartaletek o średnicy 11cm)

200g mąki
3 łyżki brązowego cukru
szczypta soli
125g masła
1 łyżka zimnej wody
50g gorzkiej czekolady (startej)
1 białko
5 łyżek tartych migdałów
3 gruszki





Wymieszać  mąkę ze startą czekoladą, cukrem i solą. Dodać masło, zimną wodę i wyrobić ciasto. Zawinąć w folię i włożyć do zamrażalnika na 30 minut.

Gruszki pokroić, a białko lekko ubić. Ciasto rozwałkować i wykrawać koła o średnicy 15cm. Środek kół smarować białkiem, tak aby został wolny 2-centymetrowy brzeg. Białko posypać 1 łyżką migdałów i ułożyć plastry gruszki. Wolne brzegi zawinąć do środka. Tartaletki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 30 minut w 180 stopniach.


Smacznego!




14.09.2013

Czekoladowe zabajone z białym winem i malinami



Dzisiaj przepis dla czekoladoholików i osób wielbiących ten brązowy przysmak w każdej postaci. Musy i kremy to nie nowość, ale zabajone z dodatkiem czekolady miałam przyjemność i kosztować i robić pierwszy raz. I na pewno nie ostatni. Jest lekkie, puszyste i umiarkowanie słodkie. Dzięki użyciu gorzkiej czekolady i półwytrawnego wina. Następnym razem wypróbuję oryginalną, wenecką recepturę z miodem zamiast alkoholu. Już się nie mogę doczekać!





(3 małe filiżanki)

50g gorzkiej czekolady
3 żółtka
50g drobnego cukru
60ml białego półwytrawnego wina
maliny (do dekoracji)
1 kostka czekolady (startej, do dekoracji)





Czekoladę rozpuścić na parze i odstawić do ostygnięcia.

Utrzeć na parze żółtka z cukrem na gładki, puszysty krem. Zdjąć miskę znad pary. Do stopionej czekolady dodać wino i dobrze wymieszać. Przełożyć czekoladową masę do jajecznej, ustawić miskę znowu na parze i ubijać przez 10 minut.

Przełożyć masę do filiżanek i odstawić aż osiągnie temperaturę pokojową. Wstawić do lodówki na godzinę.

Zetrzeć na tarce kostkę czekolady. Posypać wiórkami każdą porcję i udekorować malinami.


Smacznego!





30.08.2013

Tort czekoladowy z migdałową bezą, kremem maślanym i owocami



Mój pierwszy tort w życiu! Szczerze, to nigdy nie lubiłam tortów, były zawsze za słodkie, a smaku śmietankowych kremów nie znosiłam. I zawsze, kiedy trzeba było coś upiec na jakąś okazję to zgrabnie zastępowałam klasyczny tort czymś równie efektownym, jak na przykład taką tartą na urodziny mamy. Jednak okrągłe urodziny taty zobowiązują i obiecałam sobie, że upiekę coś a la tradycyjny tort. Jednak nie ma tu biszkoptu, tylko ciasto w typie brownie - wilgotne i mięsiste. Krem na bazie śmietanki zastąpiłam równie słodkim kakaowym kremem maślanym. Za radą "Złotej księgi czekolady" dodałam również migdałową bezę, aby wzbogacić ciasto o nową fakturę. Blaty nasączyłam wódką z syropem amaretto, żeby nadać całości więcej migdałowego aromatu. Szczyt zwieńczyła góra moich ulubionych owoców leśnych - malin, borówek i poziomek, na które tak długo czekałam. Tort wyszedł pyszny. Cieszę się, że spróbowałam i być może będą się u mnie częściej pojawiać wariacje na temat tortów.





(tort o średnicy 25cm)

Ciasto:
350g gorzkiej czekolady
300g mąki
50g kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
90g masła
250g cukru pudru
4 jajka
175ml mleka
2 łyżki oleju roślinnego

Beza:
4 białka
szczypta soli
200g drobnego cukru
100g tartych migdałów
1 łyżka syropu do kawy amaretto

Krem maślany:
250g masła
450g cukru pudru
150g kakao
150ml mleka

1/4 szklanki wódki
1 łyżka syropu do kawy amaretto
owoce





Ciasto:
Rozpuścić czekoladę na parze i odstawić do ostygnięcia. Wymieszać mąkę z kakao, proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Ucierać masło z cukrem, aż do uzyskania kremowej konsystencji. Dodawać po jednym jajku, cały czas miksując. Dodawać stopniowo mieszankę mąki na przemian z czekoladą, mlekiem i olejem. Ciasto przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i piec 55 minut w 180 stopniach. Odstawić do całkowitego ostygnięcia.

Beza:
Ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Na większych obrotach miksera dodawać po łyżce cukru, cały czas miksując, aż piana stanie się sztywna i błyszcząca. Dodać starte migdały, syrop i delikatnie wymieszać. Na papierze do pieczenia narysować ołówkiem dwa okręgi o średnicy 25cm. Nałożyć pianę do dwóch okręgów tak, aby został 1 cm przy brzegu okręgu wolny. Piec 60 minut w 150 stopniach. Wyjąć z piekarnika do ostygnięcia.

Krem maślany:
Ubijać masło, aż stanie się kremowe. Dodawać stopniowo cukier puder, a kiedy się skończy, zwiększyć obroty i miksować jeszcze 4 minuty. Dodawać stopniowo kakao na przemian z mlekiem. Na koniec znowu zwiększyć obroty i miksować całość przez 1 minutę.

Wódkę wymieszać z syropem amaretto. Ciasto przekroić na trzy blaty. Jeden z nich położyć na paterze/talerzu i nasączyć wódką. Posmarować kremem, położyć jedną bezę, którą również posmarować kremem. Położyć drugi blat, nasączyć wódką, rozsmarować krem, położyć drugą bezę i znowu posmarować kremem. Położyć ostatni blat, który również nasączyć alkoholem i posmarować kremem. Na wierzchu ułożyć owoce. Wstawić na kilka godzin do lodówki.


Smacznego!




24.08.2013

Ślimaczki - zawijane drożdżowe bułeczki z porzeczkami, czekoladą i lukrem



Dzisiaj wielosmakowy przepis! Słodkie ciasto drożdżowe z kwaśnymi porzeczkami i gorzką czekoladą. W formie pulchnych, mięciutkich bułeczek. I to zawijanych. Muszę przyznać, że jestem wielką fanką prostoty w kuchni i zawsze omijałam przepisy, które wymagałyby ode mnie trochę więcej pracy niż "wymieszaj, wyrób, zmiksuj". Coraz częściej jednak uświadamiam sobie, że efekt końcowy wynagradza mi tę odrobinę dodatkowej pracy włożonej w przygotowanie jakiegoś deseru. Tak było w przypadku tych bułeczek. Mogłam je tylko nadziać czekoladą i owocami, ale pokusiłam się o zrobienie rolady i jej pokrojenie, tak aby powstały ślimaczki. I muszę przyznać, że ogromną radość i satysfakcję sprawił mi widok, jak w trakcie pieczenia bułeczki zaczęły rosnąć i zetknęły się brzegami. A potem nie mogłam się doczekać, aż oderwę jedną i skosztuję. Wiem, to tylko drożdżowe bułeczki inaczej, ale dla mnie to w pewnym sensie duży sukces. Mała rzecz, a potrafi bardzo cieszyć.





(8 bułeczek w tortownicy o średnicy 25cm)

Ciasto:
15g świeżych drożdży
70g cukru
125ml mleka (letniego)
325g mąki
60g masła (stopionego)
1 jajko
1/4 łyżeczki soli

Nadzienie:
3/4 szklanki porzeczek
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki cukru
8 kostek gorzkiej czekolady (posiekanej)

Lukier:
3 łyżki cukru pudru
1 łyżka ciepłej wody






Przygotować zaczyn - rozetrzeć drożdże z łyżeczką cukru, aż staną się płynne. Dodać 3 łyżeczki letniego mleka, 1 łyżeczkę mąki i dokładnie wymieszać. Odstawić w ciepłe miejsce, aż drożdże zaczną pracować.

Wymieszać pozostałą mąkę z solą i resztą cukru. Dodać zaczyn, resztę mleka, jajko i stopione, przestudzone masło. Wymieszać i wyrobić ciasto. Natłuścić miskę, włożyć do niej ciasto, przykryć wilgotną ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.

Czekoladę posiekać. Porzeczki zasypać cukrem, mąką ziemniaczaną i wymieszać.

Ciasto po wyrośnięciu przebić (uderzyć w nie pięścią, raz albo dwa razy). Rozwałkować na prostokąt o grubości około 1cm. Rozłożyć na cieście porzeczki i czekoladę. Zwinąć wzdłuż dłuższego boku. Pokroić na 8 części, które układać w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć wilgotną ściereczką i odstawić na około 30 minut do ponownego napuszenia.

Piec bułeczki w 200 stopniach przez 25 minut.

Przygotować lukier - wymieszać cukier puder z ciepłą wodą. Polać upieczone bułeczki.


Smacznego!






13.07.2013

Brownie o smaku Irish Cream z waniliowym serem



Ostatnimi czasy jakoś szczególnie ubóstwiam czekoladę, bardziej niż dotychczas. Stąd moje uwielbienie do cieżkich, czekoladowych ciast - właśnie brownie. To już drugie w przeciągu miesiąca. Tym razem zainspirowałam się ciastem marmurkowym ze "Złotej księgi czekolady", ale prawie wszystko pozmieniałam w przepisie. Wykorzystałam ser, który mi został z sernika (nie wiem czemu wszystkie sery na serniki sa sprzedawane w kilogramowych pojemnikach, a nie np. 0,5kg). Zrezygnowałam z dodatku pomarańczy, żeby ciasto nie wyszło zbyt gorzkie przy tak dużej ilości ciemnej czekolady, której ilość i tak pomniejszyłam. Zwiększyłam ilość jaj, bo brownie z dwóch jaj jak dla mnie wyszłoby za suche, a także zwiększyłam ilość masła. Bardzo lubię używać smakowych syropów do kawy, bo dają bardziej naturalny smak niż wszelkie aromaty. W tym przypadku użyłam waniliowego syropu do masy serowej i Irish Cream do masy czekoladowej. To ciasto doczekało się miana najlepszego brownie "ever" w naszym domu.





(forma 24x24cm)

Masa czekoladowa:
200g gorzkiej czekolady
100g masła
150g brązowego cukru
4 łyżki syropu do kawy Irish Cream (można zastąpić alkoholem)
4 jajka
75g mąki

Masa serowa:
250g białego sera (użyłam takiego na serniki)
50g białego cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki waniliowego syropu do kawy (można zastąpić esencją lub naturalną wanilią)
1 jajko





Rozpuscić na parze czekoladę z masłem. Odstawić do ostygnięcia.

Utrzeć ser z cukrem na gładki krem. Dodać syrop, jajko i zmiksować. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i ponownie zmiksować.

Do rozpuszczonej czekolady z masłem dodać cukier i syrop do kawy, zmiksować. Dodawać pojedynczo jajka, cały czas miksując. Dodać mąkę i wymieszać.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Masę czekoladową wlać do formy. Polać ją masa serową i nożem zrobić zygzaki. Piec 45 minut w 180 stopniach.


Smacznego!