Te muffinki w odróżnieniu od
poprzednich nie są tak wyrośnięte i lekkie, ale mają bardzo "bogate
wnętrze". Naładowane są pulpą dyniową i musem jabłkowym, co sprawia,
że są niesamowicie wilgotne i bardzo szybko znikają ze stołu. Mają piękny złoty
kolor, który świetnie ożywia szare, deszczowe dni.
(ok. 12 muffinek)
1 jajko
100g brązowego cukru
5 łyżek oleju
250ml maślanki
300g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szklanka dyni
200g musu jabłkowego
Zmiksować jajko z cukrem, olejem i
maślanką. W innej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia. Do wilgotnych
składników dodać mąkę. Energicznie wymieszać, tak, aby otrzymać ciasto z
grudkami.
Dynię pokroić w kostkę i zalać w rondelku
niewielką ilością wody. Gotować na małym ogniu, aż dynia zmięknie. Rozgnieść
widelcem na pulpę i odsączyć nadmiar wody.
Do masy muffinkowej dodać dynię i
mus jabłkowy. Szybko wymieszać. Ciastem wypełnić foremki/papilotki do ¾
wysokości. Wierzch posypać brązowym cukrem. Piec 20 minut w 180 stopniach.
Smacznego!










