Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słono. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słono. Pokaż wszystkie posty

5.02.2015

Pieczone gruszki z bryndzą i pigwą w syropie


Dawno nie publikowałam żadnego przepisu z typu "na słono" - z założenia jest to blog ze słodkościami, ale coraz częściej zaczynam eksperymentować ze słonymi smakami i chciałabym zacząć dzielić się nimi z Wami. Zaczynam zatem od przepisu słodko-słonego. Zapraszam Was na pieczone gruszki z bryndzą i pigwą okraszone rozmarynem i tymiankiem. Idealnie nadadzą się na przystawkę, dodatek do głównego dania albo same mogą stanowić lekkie danie wegetariańskie.


Do gruszek świetnie pasuje pigwa, kwaśność naszej "polskiej cytryny" świetnie łączy się ze słodyczą pieczonej gruszki. Do przygotowania moich gruszek użyłam Pigwy w Syropie od Eterno, są to plasterki pigwy ze skórką zanurzone w słodkim syropie. Idealnie zmiękczone, ale nadal soczyste kawałki pigwy świetnie podkreślają smak słonego sera i aromat czosnku i ziół.

2 gruszki
1 cytryna
1 ząbek czosnku
125g bryndzy
4 łyżki śmietanki 30%
1 łyżeczka suszonego rozmarynu
1 łyżeczka suszonego tymianku
4 łyżeczki masła
świeże zioła (tymianek/rozmaryn/bazylia)


Gruszki umyć, osuszyć, przekroić na pół, delikatnie wydrążyć gniazdo nasienne i skropić sokiem z cytryny, żeby nie ściemniały.

Wymieszać bryndzę ze śmietanką, zmiażdżonym czosnkiem, tymiankiem, rozmarynem i 1 łyżką pigwy odsączonej z syropu. Odłożyć 4 łyżki masy na później. Wydrążenia w gruszkach wypełnić pozostałą masą.

Przygotować 4 kawałki folii aluminiowej. Każdy z nich posmarować cienko łyżeczką masła. Układać na folii gruszki, zawinąć i wstawić do piekarnika. Piec 12 minut w 220 stopniach.

Po tym czasie wyjąć z piekarnika, na gruszki wyłożyć resztę masy, przyozdobić resztą pigwy, skropić syropem z pigwy i obłożyć świeżymi ziołami.


Smacznego!



17.08.2012

Mule w białym winie i pomidorach

Dzisiejsza potrawa znowu jest konkursowa. Tym razem "walczę" o wyjazd do Alzacji. Zadaniem jest dobrać potrawę do konkretnego alzackiego wina. Alzacja - Francja. Mam ochotę dzisiaj na coś wysublimowanego, więc wybór padł na mule. Słona natura tych owoców morza wymaga wina o dobrej strukturze. Wina wytrawnego, białego, które doskonale podkreśli naturalne bogactwo smaków gotowanych muli. Będzie lekkie i orzeźwiające, ale z dyskretnie owocowym aromatem. Mój wybór nie mógł być inny niż  Sylvaner d’Alsace.


1kg muli (ja użyłam mrożonych - po rozmrożeniu otwierają im się muszle, więc nie przestraszcie się)
3 łyżki oliwy z oliwek
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki świeżego tymianku
2/3 szklanki białego wytrawnego wina
800g pomidorów z puszki (pokrojonych w kostkę)
2 łyżki świeżej pietruszki




Mule rozmrozić, oczyścić. Wyrzucić te z pękniętymi muszlami. Włożyć do garnka, zalać niewielką ilością wody i gotować pod przykryciem na dużym ogniu około 5 minut. Wszystkie powinny być otwarte (jeśli nie - wyrzucić zamknięte). Odcedzić, a wywar zachować.
W garnku rozgrzać oliwę, podsmażyć cebulę na małym ogniu aż zmięknie. Dodać czosnek, tymianek i chwilę smażyć. Wlać wino i gotować na dużym ogniu, aż sos zgęstnieje. Dodać pomidory i przecedzony przez sitko wywar. Gotować pod przykryciem 30 minut, potem odkryć i gotować przez 15 minut. Dodać pietruszkę i doprawić solą (nie za dużo, bo mule są już słone) i pieprzem. Dodać mule i gotować 5 minut. Podawać z białym, świeżym pieczywem.
Smacznego!









3.08.2012

Węgierski suflet z wątróbek, z papryką, tokajem i Musztardą Indiańską ROLESKI


Zadaniem w konkursie było stworzenia dania zainspirowanego smakami, między innymi, Węgier. Nie czuję zatem potrzeby odtwarzania typowego węgierskiego dania, jak gulasz, leczo czy placek po węgiersku. Zainspirowałam się węgierskimi smakami, jakie dają nam tokaj, papryka, gorczyca, pomidory czy pietruszka, i stworzyłam dość oryginalne danie – suflet. Jest to moja lżejsza wersja wątróbki po węgiersku. Do zrobienia tej „madziarskiej” potrawy użyłam Musztardy Indiańskiej ROLESKI, która łączy w sobie smaki gorczycy i dojrzałych pomidorów. Mam nadzieję, że formą sufletu trochę odpokutuję fakt, że te słone dania pojawiły się na blogu z deserami.

(5 sufletów)


30g masła
30g mąki
300ml mleka
250g wątróbek drobiowych
1 pęczek pietruszki
1 mała cebulka
25ml tokaju
2 łyżki Musztardy Indiańskiej ROLESKI
1 łyżeczka papryki ostrej w proszku
4 jajka (oddzielnie żółtka i białka)





Na patelni rozgrzać 30g masła, wsypać mąkę i wymieszać na gładką masę. Wlać zimne mleko i gotować, ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje. Zdjąć z ognia do ostygnięcia.

Wątróbki oczyścić. Pietruszkę i cebulkę drobno posiekać. Cebulkę podsmażyć na maśle. Dodać wątróbki i smażyć 5 minut. Dodać tokaj i pietruszkę. Smażyć 5 minut. Zdjąć z ognia. Dodać musztardę, paprykę i wymieszać. Masę zmiksować z żółtkami.

Ubić pianę z białek. Zmiksowaną masę wymieszać z sosem z mleka i pianą. Napełnić małe (średnica 7cm) foremki (wysmarowane masłem) do ¾ wysokości. Piec w piekarniku w 200 stopniach przez 15-20 minut (nie otwierać w trakcie pieczenia piekarnika!). Podawać od razu, zanim suflety opadną.

Smacznego! Jó étvágyat!




Konkurs „Podróże Pani R.” znajdziecie na Facebooku na profilu Roleski: http://www.facebook.com/Roleski Udział w nim może wziąć każdy, wystarczy mieć pomysł!











2.08.2012

Niemieckie babeczki z boczkiem, kapustą, soczewicą i Ketchupem Markowym ROLESKI


Niemiecka kuchnia kojarzy się przede wszystkim z mięsami - kotletami, roladami, klopsami, kiełbasami, gulaszami czy sznyclami – a wszystko to podawane na bogato. Nie zapominajmy jednak, że niegdyś zwykli ludzie (ci, co nie mogli pozwolić sobie na wyszukane mięsa) zajadali się kapustą z boczkiem, soczewicą i kluskami. Moja dzisiejsza propozycja składa się właśnie z takiego prostego połączenia boczku, kapusty i soczewicy (lecz nie tak ciężkiego jak oryginał). Dla wegetarian – tak, myślę, że wśród Niemców też tacy istnieją – proponuję zastąpić boczek suszonymi śliwkami. Kluski zastąpiłam ciastem, z którego powstała babeczka z pysznym wypełnieniem na bazie śmietany i Ketchupu Markowego ROLESKI. Mam nadzieję, że forma babeczki pozytywnie Was zaskoczy. Idealnym napitkiem do tego dania jest po prostu ciemne gorzkie piwo.


¾ szklanki mąki
50g masła
1 żółtko
sól
150g kapusty kiszonej
150g soczewicy
70g boczku wędzonego
5 suszonych śliwek (drylowanych)
2 łyżki śmietany
1 łyżka Ketchupu Markowego ROLESKI ( ja użyłam łagodnego)
1 jajko


(składniki na 5 babeczek z boczkiem i 5 ze śliwką) 




Zagnieść ciasto z mąki, masła, żółtka i szczypty soli. Włożyć do lodówki na 30 minut.

Boczek pokroić i podsmażyć. Do jednej miski włożyć połowę kapusty, połowę soczewicy i boczek. Do drugiej tylko połowę kapusty i połowę soczewicy. W miseczce wymieszać śmietanę z jajkiem, ketchupem i doprawić solą i pieprzem. Połowę masy śmietanowej wlać do jednej miski i drugą połowę do drugiej miski. Wymieszać farsze.

Foremki natłuścić i wylepić ciastem. Podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 3-4 minuty. Wyjąć i napełnić farszem (w wersji wegetariańskiej na farszu układamy po jednej śliwce, uprzednio moczonej w wodzie przez 10 minut). Piec dalej przez 15 minut.

Smacznego! Guten Appetit!



Konkurs „Podróże Pani R.” znajdziecie na Facebooku na profilu Roleski: http://www.facebook.com/Roleski Udział w nim może wziąć każdy, wystarczy mieć pomysł!







30.07.2012

Włoskie pierożki z ricottą, tymiankiem, miodem i Musztardą Sarepską ROLESKI


Kilka kolejnych postów będzie dotyczyło pyszności „na słono”. Nie dlatego, że zmieniam rodzaj bloga, ale ze względu na konkurs firmy Roleski organizowany razem z portalem Durszlak. Do wygrania jest ekspres do kawy! A żeby wziąć w nim udział trzeba przygotować danie inspirowane kuchnią Węgier, Włoch lub Niemiec, oczywiście korzystając z produktów tej firmy – a są to musztardy, majonezy, ketchupy, sosy i dressingi. Spodziewam się, że większość prac konkursowych opierać się będzie na mięsach lub sosach z dodatkiem owych produktów. Ja trochę przekornie, spróbuję przemycić smaki tych krajów w zupełnie nowej, mam nadzieję zaskakującej i pysznej formie.





Na pierwszy ogień poszła włoska kuchnia. Nie będzie żadnej pizzy ani makaronu z sosem. Za to proponuję coś lekkiego, ale pełnego włoskich smaków. Będą to pieczone pierożki w cieście francuskim. Nadzienie to nic innego jak włoski ser ricotta, przypominający niesolony twaróg (idealnie nadaje się do farszów). Aby podrasować to danie dodałam odrobinę miodu (spadziowy toskański), żeby zyskało na słodyczy. Aksamitna i umiarkowanie ostra w smaku Musztarda Sarepska ROLESKI nadaje ciekawego smaku, a całość uzupełnia aromat świeżego tymianku, który można znaleźć dziko rosnący właśnie we Włoszech. Do dania polecam młode białe wino, które swoją cierpkością zrównoważy łagodny, lekko słodki smak pierożków.

450g ciasta francuskiego
masło
1 jajko
250g sera ricotta
1 łyżka miodu (użyłam spadziowego toskańskiego)
1 łyżka Musztardy Sarepskiej ROLESKI
świeży tymianek






Jajko ubijać powoli mikserem, dodając ser, miód, musztardę i listki tymianku z kilku gałązek. Rozwałkowane cienko ciasto pokroić w kwadraty 6cm na 6cm i posmarować rozpuszczonym masłem. Ułożyć na cieście łyżeczkę farszu i skleić w trójkąt. Piec 20 minut na pergaminie w 160 stopniach.

Smacznego! Bon Appetit!


Konkurs „Podróże Pani R.” znajdziecie na Facebooku na profilu Roleski: http://www.facebook.com/Roleski Udział w nim może wziąć każdy, wystarczy mieć pomysł!